wtorek, 20 maja 2014

31. Czystki

bynajmniej nie w lalkowym zbiorze :-)

Czystki w postach. Mnóstwo ich wyrzuciłam. Miały być zdjęcia w nich, ale komputer parę razy zdechł i nie zdążyły wpaść na bloga. Tam gdzie pamiętam, sfotografuję raz jeszcze i dorzucę. I może uda mi się reaktywowanego bloga prowadzić regularnie. W miarę ;-)

Może policzę lalki ;-)
A może lepiej żyć w błogiej nieświadomości ;-)

wtorek, 25 września 2012

30. Lumpexowo i regionalnie

Przybyły mi miniaturki za całe 1 zł :-) Poza tym siostra wróciła z wakacji i... mam kolejną lalkę z Albani, gdyż pozostałe kraje bałkańskie, które Myszka minęła po drodze, były ubogie w lalki.

piątek, 7 września 2012

29. Za złotówkę

Mama odwiedziła wczoraj lumpex i przybyła mi kolejna Evi, dziś ja zdobyłam wazonik dla moich dziewcząt. Męczy mnie jeszcze hiszpanka, ale brakuje jej podstawki i jednej dłoni, ale jeśli po weekendzie nadal będzie...

niedziela, 2 września 2012

28. ...

Moje biedne lalki cierpią na niedobór odzieży. To, że udaje mi się wygrzebać fajne ciuszki w lumpexach do pocięcia, niestety kończy się tylko na praniu. A biedne lalki czekają na dzień litości. Niestety muszą czekać nadal - dzień wolny od restauracji jest dniem działkowym albo przetworowym. Dla lalek brakuje czasu :-(

poniedziałek, 9 lipca 2012

27. Powiększa się babiniec

Mamusa wyszperała "zbieraczkę ryżu" i stefkę, a ja... wpadłam do lumpexu, spotkałam psiapsiółkę i... wyszłam ze sklepu wzbogacona o lalkę za... 50 gr :-) Lalka guliwerka ;-)

niedziela, 24 czerwca 2012

26. Nowa lalka

Kakis tydzień temu zaopatrzyłam sie w odpowiedniej długości zszywki, okleiłam reklame toshiby i... mam ściankę która zapobiegnie spadaniu róznych przedmiotów za łózko a poza tym... na półkotapczanie jest więcej miejsca na lalki ;-) W czwartek mama przyniosła mi kolejna dziewoję z second handu :-) troszkę rekompensuje mi to niemożność zakupienia sobie lalek z Hiszpanii czy Monako...

poniedziałek, 11 czerwca 2012

25. Francja-Hiszpania

Niedawno od rodzinki dostałam prezent. Wycieczkę objazdową w towarzystwie mamy ;-) I tak w czwartek po pracy (skończyłam po 21ej) już się nie kładłam spać tylko pakowałam, aby w dniach 1-10.06 obejrzeć skrawek Francji i Hiszpanii.